przyczyna zła ……

•lipiec 2, 2009 • Skomentuj

Obrazkowy żart przedstawia zdenerwowanego diabła, który skarży się innemu diabłu: „Wkurza mnie coraz bardziej postawa ludzi, cokolwiek złego zrobią, to o wszystko oskjarżają mnie. Czy nie jest to lekka przesada?”

Na co drugi diabeł odpowiada: „Nie denerwuj się mistrzu, oni są tak głęboko zarozumiali i pyszni, że o to samo oskarżają nawet samego Boga”.

fundamentalne pytania i zborne odpowiedzi …

•lipiec 2, 2009 • Skomentuj

Tylko chrześcijaństwo ma w pełni satysfakcjonującą odpowiedź na najbardziej podstawowe i walentne pytania człowieka: Skąd jestem? Po co istnieję? Dlaczego istnieje cokolwiek?

Co więcej chrześcijańska odpowiedź jest zborna, logicznie uzasadniona, całościowa i kompletna. Trzeba ją tylko chcieć poznać i zrozumieć, uczciwie i bez uprzedzeń przeanalizować. Oczywiście przyjęcie tej odpowiedzi w konsekwencji musi być złączone z przyjęciem elementów moralnych i etycznych i dlatego pewno tak wielu ludzi nie chce przyjąć odpowiedzi metafizycznych, bo za nimi idą konsekwencje moralne, a te są dla wielu nie do przyjęcia.

Żadna inna kultura, cywilizacja, czy system filozoficzny nie dają tak całościowego obrazu i tak głębokiej odpowiedzi na naprawdę ważne i egzystencjalne pytania. Co nie znaczy, ze w ogóle odpowiedzi nie dają. Ich odpowiedzi są cząstkowe, niepełne, zalążkowe chociaż nie pozbawione jądra prawdy. Nie przemawia tu przeze mnie jakiś lokalny klaustrofobiczny patriotyzm, czy pogarda, ale dogłębne i uczciwe studia wystarczają do przedstawienia powyższych wniosków.

Odpowiedzi chrześcijaństwa trzeba jednak ustawicznie ujaśniać, przedstawiać, podawać, ukazywać ich wartość i znaczenie dla codziennego życia. Wystarczy nawet zadać pytanie: „która religia zbudowała cywilizację na miarę cywilizacji zachodniej?

Kompletność, zborność i jednoznaczność chrześcijańskiej odpowiedzi są uderzające, nawet jeśli tylko zobaczyć efekty w życiu codziennym, ale i w życiu społecznym. Tam gdzie zanegowano chrześcijańską odpowiedź efekty też są widoczne i w życiu codziennymi w życiu społecznym. Wystarczy wspomnieć „Wielką” Rewolucję Francuską, rewolucję Hiszpańską, rewolucję Meksykańską, „Wielką” rewolucję bolszewicką, niemiecki faszyzm, czy współczesne ateistyczne lub antyteistyczne systemy wartości z liberalizmem na czele. Efekty negacji są widoczne „gołym okiem”.

i ja mam w to uwierzyć ???

•czerwiec 26, 2009 • Skomentuj

Humanoid_back

Efekt wielu lat pracy ludzkiego intelektu, pomysłowości, rozwoju technologicznego i naukowego. Jednym słowem efekt inteligencji.

human_skeleton (1)
Efekt ślepej ewolucji, przypadku, doboru naturalnego i mutacji genetycznych, a może eksperymentów kosmitów??

czy sprzeczność ?

•czerwiec 26, 2009 • Skomentuj


Chrześcijańska koncepcja stworzenia świata przez Boga (nie pretendując do miana naukowej = empirycznej teorii) daje o wiele bardziej spójną i intelektualnie satysfakcjonującą odpowiedź na kilka podstawowych pytań:

- dlaczego coś raczej niż nic?
- skąd jesteśmy?
- i po co?
- jaki jest sens i znaczenie mojego istnienia?
- a co po śmierci?

Inne teorie czy koncepcje początku świata -mimo że cieszą się statusem naukowych i weryfikowlanych czy falsyfikowalnych- nie tłumaczą jednak ani początku przyczynowego (znanego w filozofii od czasów filozofów jońskich jako arche), ani nie udzielają odpowiedzi na powyżej postawione pytania. A to dlatego, że nie mogą, bo nie mają do tego środków. Są bowiem “za słabe”, aby na powyższe pytania odpowiedzieć. To wcale nie deprecjonuje ich wartości, ale ustawia je na właściwej (dla nich) płaszczyźnie metodologicznej. Kiedy chcę ugotować smaczny obiad nie pytam o to, jak to zrobić chemika, czy biologa, zootechnika, czy astronoma, ale kucharza. Podobnie i w tym wypadku pytanie o sens życia skierowane do astrofizyka, jest po prostu nieporozumieniem, tak samo jak pytanie o początek istniena skierowane do fizyka teoretylka. Ani astrofizyk nie zajmuje się kategorami sensu, czy życiem i jego znaczeniem, ani fizyk teoretyk nie zajmuje się istnieniem jako takim.

Nie mają więc nauki szczegółowe, ani siły, ani spójności koncepcji chrześcijańskiej. Odpowiadają być może dokładniej i precyzyjniej, ale na pytania drugorzędne i w sumie nieważne dla ludzkiego życia i jego sensu. Warto także wiedzieć, że nie można obalać koncepcji chcrześcijańskiej używając do tego celu teorii naukowych, ani negować teorii naukowych przy użyciu argumentów z Pisma świętego czy teologii. Jest to po prostu pomieszanie języków i płaszczyzn poznawczych, czyli

Jeśli bowiem Bóg jest ostatecznym i jedynym źródłem wszelkiej prawdy, to objawiając się w Piśmie świętym na pewno nie będzie zaprzeczał swojemu objawieniu poprzez stworzony prze siebie świat i vice versa. Sprzeczności jakie pojawiają się pomiędzy koncepcją chrześcijańską i teoriami naukowymi są wynikiem: -albo naszej słabości i błędów w interpretacji objawienia (Pisma świętego), -albo fragmentaryczności i temporalności naszego naukowego obrazu świata.

Nie ma więc, bo i być nie może (!!) sprzeczności pomiędzy dwoma różnymi rodzajami rozumowania i argumentacji. Jedno bowiem należy do dziedziny filozofii i wiary (co wcale nie znaczy, że jest irracjonalne!!), drugie do dziedziny nauk eksperymentalnych, czy szczegółowych. Obydwa są ludzkie, obydwa racjonalne, ale obydwa mają różne statusy epistemologiczne. O ile bowiem filozofia i wiara odpowiadją na pytanie dlaczego?, o tyle nauki szczegółowe odpowiadają na pytanie jak? Czy można oczekiwać od nauk szczegółowych odpowiedzi na pytanie dlaczego? Chyba nie, bo nie mają one żadnych instrumentów aby takiej odpowiedzi udzielić. Tak samo od filozofii czy wiary nie można oczekiwać odpowiedzi na pytanie jak, skoro nie to jest punktem ich zainteresowania, czy dyskusji.

odpowiedź dla mnicha buddyjskiego

•kwiecień 28, 2009 • Komentarzy: 5

“mnich buddyjski Lhundrub Dzinpa” – napisał w komentarzach do postu “dlaczego istnieje raczej coś niż nic?“:

“Tak, w skrócie, buddyzm uzasadnia swoją kosmologię i brak konieczności wprowadzenia pojęcia zasady twórczej( np.: wszechmogącego osobowego Boga-stworzyciela ), która stworzyłaby wszystko, sama nie będąc stworzoną przez nic. Buddyzm zdecydowanie odrzuca ideę Boga-stworzyciela, jako całkowicie niepotrzebną oraz zupełnie nielogiczną. Generalnie, idea Wszechświata w buddyzmie jest kompatybilna zarówno z kwantowym modelem niestworzonego, wiecznego Wszechświata Stephena Hawking’a, jak i z każdym innym modelem Wszechświata nieograniczonego w czasie. Model wiecznego Wszechświata nieograniczonego w czasie nie implikuje, że taki Wszechświat musiałby być koniecznie Wszechświatem statycznym( model stacjonarny ). Wszechświat wieczny, nieograniczony w czasie, należy rozumieć w sensie modelu cyklicznego, zawierającego w sobie nieskończony szereg Wielkich Wybuchów.”


Jako odpowiedź do tego wpisu umieszczę taki sobie oto obrazeczek :-)

image006

One Solitary Life

•luty 23, 2009 • Skomentuj

He was born in an obscure village, the child of a peasant woman.
He grew up in another village, where He worked in a carpenter shop until He was thirty. Then for three years He was an itinerant preacher.
He never wrote a book, He never held an office.
He never had a family or owned a home.
He didn’t go to college.
He never visited a big city.

He never traveled two hundred miles from the place He was born.
He did none of the things that usually accompany greatness. He has no credentials but Himself.
He was only thirty-three when the tide of public opinion turned against Him.
His friends ran away.
One of them denied Him.

He was turned over to His enemies and went through the mockery of a trial.
He was nailed to a cross between two thieves.
While He was dying, His executioners gambled for His garments, the only property He had on earth.

When He was dead, He was laid in a borrowed grave through the pity of a friend.

Twenty centuries have come and gone, and today He is the central figure of the Human race. All the armies that ever marched, all the navies that ever sailed, all the parliaments that ever sat, all the kings that ever reigned, put together, have not affected the life of man on this earth as much as that one solitary life.

Original essay by Dr James Allan Francis in “The Real Jesus and Other Sermons” © 1926 by the Judson Press of Philadelphia (pp 123-124 titled “Arise Sir Knight!”).

Expelled – No Intelligence Allowed …

•grudzień 15, 2008 • 1 komentarz

Zachęcam do obejrzenia filmu Ben Stein’a „EXPELLED: No Intelligence Allowed

Fragmenty filmu tutaj

Na fundamentalne dla darwinizmu pytanie „jak powstało życie?” nawet wszystkowiedzący Dawkins nie umie odpowiedzieć :-) . A kto wie co to jest gatunek, jaka jest definicja życia jako takiego, jak dobór naturalny mógł wytworzyć tak skomplikowane struktury jak komórki? I więcej pytań, na które darwinizm nie ma odpowiedzi, bo tak darwinizm jest nie sprawdzoną i popartą teorią naukową, ale światopoglądem, filozoficzną tezą, przedmiotem wiary ateistycznych i liberalistycznych teologów nowej religii, jakimi są niektórzy naukowcy.

A związki darwinizmu z nazizmem i eksterminacją „nieużytecznych”, eutanzanją i aborcjonistycznym podejściem do życia? Współczesna cywilizacja śmierci zbudowana zostaął na filozofii ewolucjonizmu głoszącej wszechwładne panowanie doboru naturalnego i ewolucji, które „czasami trzeba pomóc”. Bo wiadomo ewolucja jest ślepa, więc niektórzy biolodzy „bawią się w Pana Boga” próbując pomóc ewolucji ….

Teoria Inteligentnego Projektu mówi, że „aby wyjaśnić całość informacji bogatej w struktury biologiczne, potrzebne są inteligentne przyczyny, i te przyczyny są doświadczalnie wykrywalne”. Pewne biologiczne cechy sprawiają, że nie możemy się zgodzić ze standardową teorią Darwina, która mówi o stworzeniu świata w wyniku „przypadku”. Uważamy, że człowiek został zaprojektowany. Skoro logiczny projekt wymaga inteligentnego projektanta, fakt, że ktoś coś zaprojektował oznacza, że Projektant istnieje naprawdę. Są trzy najważniejsze argumenty na Teorię Inteligentnego Projektu: (1) całość nieredukowalna, (2) całość złożona i (3) zasada antropologiczna. Teoretycy Inteligentnego Projektu wychodzą od dowodów naukowych i docierają dzięki nim do wniosku, że życie na Ziemi zostało zaprojektowane przez Inteligentnego Stwórcę ( kimkolwiek mógłby On być).

za: – Jaka jest Teoria Inteligentnego Projektu?

Granica pomiędzy inteligentnym projektem a celową ewolucją jest cieńka. Pojawia się coraz więcej doniesień naukowców o brakach teorii Darwina, na tyle powaznych, że dyskwalifikujących ją w sensie naukowym. Nie jest przesądzone, że ich głos, za parenaście lat, będzie uznany w nauce za równoważny dla ewolucjnistów – antropologów (bo o ewolucję człowieka cały czas chodzi). Tak w nauce bywa, że zrazu krytykowane teorie, będące w mniejszości zastępują kiedyś dominujące i zdawało by się niepodważalne.
Na razie toczy się w świecie naukowym dyskusja o brakach metodologicznych i dowodowych teroii Darwina. Nie przesądzajmy niczego.

“The scientific method involves rigorously observing and experimenting on the material world. It accepts as evidence only what can be measured or otherwise empirically validated (a requirement called methodological naturalism). That requirement prevents scientific theories from becoming untestable and overcomplicated.”

Can you show me this in the theory of evolution, or evolutionism?

Are Darwinists Protecting Holes in Their Arguments?
The main theory Stein pursues in this film is that the Darwinists must be scared, to react so defensively toward another school of thought. Theirs is the prevailing theory in academia, and they obviously want it to stay that way. Stein interviews Michael Ruse, a leader in the current Darwin camp, and the results are surprising: not only is Ruse unable to provide specific answers, but once again there is only heated defensiveness in lieu of information.
Darwinism is then discussed at length: what theories are taught regarding the start of life? What information about the cell and its processes did Darwin have at the time? Stein asserts that under the light of current technology, Darwinism is outdated, and its arguments flimsy at best.

więcej tutaj

It is a reality of PC liberalism: There is only one credible side to an issue, and any dissent is not only rejected, it is scorned. Global warming. Gay “rights.” Abortion “rights.” On these and so many other issues there is enlightenment, and then there is the Idiotic Other Side. PC liberalism’s power centers are the news media, the entertainment industry and academia, and all are in the clutches of an unmistakable hypocrisy: Theirs is an ideology that preaches the freedom of thought and expression at every opportunity, yet practices absolute intolerance toward dissension.
Evolution is another one of those one-sided debates. We know the concept of Intelligent Design is stifled in academic circles.

Kilka ciekawych wypowiedzi ludzi nauki:

 „Darwinism was an interesting idea in the 19th century, when handwaving explanations gave a plausible, if not properly scientific, framework into which we could fit biological facts. However, what we have learned since the days of Darwin throws doubt on natural selection’s ability to create complex biological systems – and we still have little more than handwaving as an argument in its favour.” – Professor Colin Reeves, Dept of Mathematical Sciences Coventry University

 “Darwinism is a trivial idea that has been elevated to the status of the scientific theory that governs modern biology.” – Dr. Michael Egnor, Professor of Neurosurgery and Pediatrics at State University of New York, Stony Brook

 “I signed the Scientific Dissent From Darwinism statement, because I am absolutely convinced of the lack of true scientific evidence in favour of Darwinian dogma. Nobody in the biological sciences, medicine included, needs Darwinism at all. Darwinism is certainly needed, however, in order to pose as a philosopher, since it is primarily a worldview. And an awful one, as George Bernard Shaw used to say.” – Dr. Raul Leguizamon, Pathologist, and a Professor of Medicine

 „As a biochemist and software developer who works in genetic and metabolic screening, I am continually amazed by the incredible complexity of life. For example, each of us has a vast ‘computer program’ of six billion DNA bases in every cell that guided our development from a fertilized egg, specifies how to make more than 200 tissue types, and ties all this together in numerous highly functional organ systems. Few people outside of genetics or biochemistry realize that evolutionists still can provide no substantive details at all about the origin of life, and particularly the origin of genetic information in the first self-replicating organism. What genes did it require – or did it even have genes? How much DNA and RNA did it have – or did it even have nucleic acids? How did huge information-rich molecules arise before natural selection? Exactly how did the genetic code linking nucleic acids to amino acid sequence originate? Clearly the origin of life – the foundation of evolution – is still virtually all speculation, and little if no fact.” – Chris Williams, Ph.D., Biochemistry Ohio State University

Więcej: Dissent from Darwin

Zachęcam do eksploracji tego tematu …
Na początek tylko kilka adresów:

- Papież Benedykt XVI o “inteligentnym projekcie”
- „inteligentny projekt” kontra teoria ewolucji
- Discovery Institute
- Dissent from Darwin
- EXPELLED: No Intelligence Allowed

- Intelligent Design the Future
- The Incorrigible Dr. Berlinski
- Komentarze o „”Expelled” po polsku
- Film dokumentalny “Expelled: No Intelligence Allowed” porusza kontrowersyjny problem ewolucji i opowiada o tym, jak niektórzy nauczyciele uniwersyteccy (doktorzy, profesorowie i inni naukowcy) zostają pozbawieni pracy na uniwersytetach, ponieważ głoszone przez nich teorie są sprzeczne z teorią ewolucji Darwina.

- Politycznei poprawna Wikipedia o „Intelligent Design”
- Dochodzenie w sprawie Stwórcy
- darwinizm kontra inteligentny projekt
- Jaka jest Teoria Inteligentnego Projektu?
- Algorytmy ewolucyjne i inteligentny projekt

metafizyka Czystego Istnienia (5) – modalna logika Bytu Koniecznego…

•listopad 7, 2008 • Skomentuj

Wprowadźmy podstawowe pojęcia:

□ – coś istnieje (operator istnienia)

~ – nie (operator zaprzeczenia)
◊ – może (operator możliwości)
○ – musi (operator konieczności)

~□ – coś nie istnieje – (zaprzecznie istnienia)

A teraz zbudujmy kilka zdań z powyższych operatorów:

◊□ – coś może istnieć = byt przygodny
◊~□ – coś może nie istnieć = byt przygodny

Jeśli dodamy jeszcze alternatywę:
v – lub
to zdanie można przepisać także w postaci:
◊□ v ◊~□ – coś może istnieć lub coś może nie istnieć, a to jest właśnie definicja bytu przygodnego.

~◊□ – coś nie może istnieć = byt logicznie sprzeczny
~◊~□ – coś nie może nie istnieć = ○□ – coś musi istnieć = byt konieczny

Możemy zbudować także następujące zdania dla bytu przygodnego:
~○~□ – coś nie musi nie istnieć = ◊□ – coś może istnieć – byt przygodny
~○□ – coś nie musi istnieć = ◊~□ – coś może nie istnieć – byt przygodny

lub dla bytu logicznie sprzecznego:
○~□ – coś musi nie istnieć = ~◊□ – coś nie może istnieć byt logicznie sprzeczny

albo dla bytu koniecznego:
○□ – musi istnieć = ~◊~□ – nie może nie istnieć byt konieczny

Niemożliwe jest udowodnienie nieistnienia Boga, bo Bóg jest absolutną prostotą i niezłożonością. Zaprzeczenie istnienia Boga jest zaprzeczeniem istnienia Bytu Koniecznego, Który jest ostateczną przyczyną wszelkiego istnienia, w tym także mojego. Jeśli więc zaprzeczę istnienie Bytu Koniecznego, to tym samym zaprzeczam istnienie czegokolwiek.

Nieprawda, że musi istnieć Byt Konieczny znaczy „nieprawda, że ○□” czyli „nieprawda, że musi istnieć Byt Konieczny” lub „nieprawda, że ~◊~□” więc „nieprawda, że nie może nie istnieć Byt Konieczny” … Co to znaczy? Skoro nieprawdą jest, że musi istnieć Byt Konieczny, to znaczy, że nie ma przyczyny istnienia bytów przygodnych (niekoniecznych), a więc w konsekwencji byty przygodne nie mają szans na istnienie, więc nie istnieją, co jest oczywiście sprzeczne z doświadczeniem.

I tu dochodzimy do fundamentalnego pytania lub nawet paradoksu: „Skoro nie istnieje Byt Konieczny, to dlaczego istnieje raczej coś niż nic?” Zaprzeczenie możliwości istnienia Boga (Bytu Koniecznego) jest zaprzeczeniem istnienia świata, a więc i mnie samego.

Tylko Absolut, Byt Konieczny, Bóg jest jedynym usprawiedliwieniem istnienia bytów przygodnych, bo żaden z tych bytów nie ma usprawiedliwienia swojego istnienia w sobie, każdy z nich może istnieć, może nie istnieć, a więc dlaczego istnieje?

znaczenie twierdzeń Gödla dla niemożliwości stworzenia TOE

•wrzesień 10, 2008 • Skomentuj


Pierwsze z nich mówi:
„System albo jest zupełny, albo spójny. System zupełny jest sprzeczny wewnętrznie, albo system nie musi być sprzeczny, lecz wówczas istnieją zdania, których prawdziwości nie da się wywieść z aksjomatów i twierdzeń rozważanego systemu formalnego, tzn. system jest niezupełny”. Co oznacza, że albo jesteśmy w stanie zbudować taki system, w którym można dowodzić prawdziwości wszystkich zdań takiego systemu, jednak wówczas istnieje w systemie pewne prawdziwe zdanie P, którego zaprzeczenie ~P również jest prawdziwe i wtedy system jest sprzeczny. Albo system jest niesprzeczny, ale wtedy w systemie istnieją zdania, których prawdziwości nie można udowodnić z „wewnątrz” i dla udowodnienia ich prawdziwości musimy wyjść poza system.

Drugie twierdzenie o niedowodliwości spójności jest konsekwencją poprzedniego. Głosi ono, iż nie da się dowieść, w ramach tego systemu, spójności żadnego systemu formalnego zawierającego arytmetykę liczb naturalnych. Aby taki dowód przeprowadzić, niezbędny jest system wyższego rzędu, którego spójności w ramach niego samego również nie da się dowieść – i tak ad infinitum.

Jakie jest znaczenie powyższych twierdzeń dla Ogólnej Teorii Wszystkiego? Otóż jeśli te twierdzenia są prawdziwe (a prawdziwe są bo Gödel udowodnił je w sposób formalny), to:

Ogólna Teoria Wszystkiego, albo jest zupełna i wtedy jest sprzeczna i można w niej udowodnić wszystko co się chce, albo jest niesprzeczna i wtedy w teorii tej istnieją zdania, których prawdziwości nie można udowodnić z wewnątrz tej teorii i dla udowodnienia ich musimy wyjść poza system. A wtedy Ogólna Teoria Wszystkiego nie jest już tym czym pretenduje być.

Drugie twierdzenie pokazuje, że Ogólna Teoria Wszystkiego (marzenie i święty graal fizyków) jest po prostu niemożliwa. Nie da się udowodnić spójności teorii w ramach tejże teorii i zawsze dla udowodnienia spójnosci jakiejkolwiek teorii potrzebna jest teoria wyższego rzędu. Mówiąc inaczej istnienie Bytu Absolutnego jest nieodzowne do udowodnienia istniena czegokolwiek. Zgadzam się, że to jest wielki skrót myślowy, ale … co możesz zarzucić temu rozumowaniu ?? :-)

niestosowne pytanie …

•sierpień 30, 2007 • Komentarzy: 2

W czasie jednego ze spotkań stypendystów Fundacji im. A. Humbolta jeden z uczestników zapytał sławnego fizyka Wernera Heisenberga, twórcę teorii kwantów:
„Czy pan profesor, taki wybitny, znany na całym świecie fizyk, wierzy w Boga?”

Na sali zapanowała konsternacja spowodowana niestosownością takiego pytania.

Sam Heisenberg jednak nie speszony i z uśmiechem odpowiedział:
„Pierwszy łyk z pucharu nauki, może uczynić ateistą, ale na dnie tego pucharu zawsze czeka Bóg.”

*****************

Więcej pokory kochani, domorośli ateiści, więcej pokory …. a już szczególnie kiedy przy pomocy „naukowych argumentów” walczycie z Bogiem, religią, Kościołem itp. Nic, co naprawdę jest głębokie i prawdziwe w nauce nie sprzeciwia się Bogu i wierze. To tylko zadufani, domorośli pseudo-naukowcy, którzy powierzchniowo polizali parę książek popularnonaukowych będą twierdzić, że nauka sprzeciwia się wierze.